Sekret:


Treść sekretu:
Od dziecka, nawet nie mając jeszcze nadwagi byłam nazywana pączuszkiem. Potem doszła lekka nadwaga(7kg, która spowodowała,że mama i tata przestali dostrzegać dziecko, a zaczeli dostrzegać górę tłuszczu. Wpadłam w ogromne kompleksy i juz jako jedenastoletnia dziewczynka sięgałam najróżniejszych diet, na których faktycznie traciłam na wadze, lecz nadchodził okres "po diecie", a że wtedy nie wiedziałam o efekcie jojo, szybko przybierałam na wadze,nawiasem mówiąc z nawiązką. Ciągła krytyka rodziców i poczucie tego, że mój wygląd omija szerokim łukiem ich oczekiwania szybko przestały mnie mobilizować, a sprawiły, że się poddałam i zaczęłam buszować w lodówce. Okresy łasuchowania, przerywałam okresami ścisłej diety. Dopadł mnie tak zwany syndrom "ostatniej wieczerzy" dzień lub kilka dni przed rozpoczęciem odchudzania żarłam bez opamiętania. Tak czy siak w wieku 20 lat, przy wzroście 168 ważę 94 kilogramy, czyli mam ok 36 kilogramów nadwagi. Mam dwa podbródki, trzy fałdy na brzuchu i nogi jak słupy telegraficzne, do tego dwie fałdy na plecach bardziej przypominają cycki niż te dwie piersi, które mam z przodu. Jestem odrażająca. Ostatnio napisał do mnie na naszej klasie mój chrzestny, który nie widział mnie od 15 lat, prosząc o moje aktualne zdjęcie. Zdjęcia rzecz jasna nie wysłałam. Nie chciałam, żeby zobaczył jakiego gwałtu dokonałam na własnym ciele. Wszyscy, dosłownie wszyscy, rodzina, koleżanki, sąsiadka z góry, mówią: Masz łądną buzię, ale koniecznie musisz schudnąć Dwa miesiące temu mama powiedziała mi, że jestem zdeformowana, i że kiedyś byłam taką ładną dziewczynką, jeszcze niedawno kiedy miałam 11 lat. Wtedy chciałam jej przypomnieć co wówczas mówiła. Może to zwalanie winy na innych i uchylanie się od odpowiedzialności ale myślę, że gdyby nie ona to nie wyglądałabym tak jak wyglądam.

Odpowiedzi:


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Zgłoś:
Silva (2009-06-15 16:43:55):
Jak się takie historie czyta to się aż człowiekowi coś w środku przewraca... Twoi rodzice nie mają najmniejszego prawa się czepiać! Kto, jak nie oni doprowadzili do tego, że utyłaś? To oni są za to odpowiedzialni! A jeśli już, kiedy stwierdzili że jako dziecko masz nadwagę to zamiast ci pomóc to wpychali cię w jeszcze większe kłopoty... To podłe i twoja mama nie ma prawa teraz mówić ani słowa na twój wygląd! Po drugie: NIE jesteś odrażająca! Masz nadwagę ale NIE jesteś ani brzydka ani odrażająca ani nic podobnego. Po prostu uwierzyłaś w to, co rodzice - i pewnie inni też - ci wmawiali. Co zrobić? To, że masz duży problem trzeba przyznać, ale problemy są po to, żeby z nimi walczyć. Polecam umówić się z koleżanką czy jakimiś znajomymi i chodzić codziennie na spacery. Jeśli studiujesz - zamiast dojeżdżać na uczelnię autobusem czy tramwajem wyjdź wcześniej i przejdź jeden czy dwa przystanki na piechotę. Możesz też oglądając telewizję zamiast siedzieć to stanąć i poćwiczyć - stosuję, bardzo dobry pomysł :) I nie jedz słodyczy! Wiem, że to trudne, bo sama właśnie próbuję wprowadzić to w życie, ale wierzę że obu nam się uda :) Trzymaj się i życzę powodzenia :)
szarlotka (2009-06-15 17:43:54):
Dzięki, za słowa wsparcia. Obojętnie czyja to wina, wiem że najwyższy czas wziąć się za siebie.
Silva (2009-06-15 21:49:53):
Pewnie, tylko bez dołowania się. Dobrze będzie :)
Marta (2009-06-15 23:08:10):
Za nadwagę często są odpowiedzialni rodzice którzy za młodu wciskali na siłę dziecku jedzenie i potem dalej to się za nami ciągnie :( ale nie można od razu dołować i mówić że jest grube, brzydkie itd bo wtedy całkowicie się poddaje i nie chce walczyć. Więc moja rada to zacznij myśleć o sobie, zrób coś w tym kierunku żeby schudnąć.
Bajtuś (2009-06-16 20:02:33):
Może skorzystaj z diety plaż południowych. Ja na niej jestem i już kilka kilogramów mi spadło
Olkaa (2010-05-28 21:21:27):
Nie mogę uwierzyć, że rodzice tak się wstydzili dziecka. Nie mogę i już. Miałaś być ich dodatkiem? Czy co? Ja od zawsze uważałam, żeby nie przekroczyć pewnej wagi. Jak już dobiłam i zostałam na wzroście 173 cm, uważałam, żeby nie przekroczyć 90 cm (chociaż miałam 60kg przy 171 cm). I udało się. Jestem gruba ale i kształtna, żadnego falującego podbródka, tylko otłuszczenie wszędzie. A że spodziewam się drugiego dziecka, to nie odchudzam się. Po prostu się cieszę, że przy 2 dzieciach schudnę na pewno błyskawicznie, bo i przy 1. dziecku (teraz 10 miesięcy) ledwo kiedy mam jeść, absorbująca taka x:)
 


Nie stać nas nawet, by długo być nieszczęśliwymi. Francois Chateaubriand








podobnie.pl © 2010 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl