Trudna droga do szczęścia...


Treść historii:
Chciałabym podzielic się z wami częścią siebie, mojego życia... Skończyłam 18 lat i mimo tego, że to linia za kórą czeka prawdziwe żcie-dorosłośc wciąż czuję sie małym dzieckiem, któro na nowe rzeczy patrzy wielkimi oczami. Mieszkam z 2 młodszych braci, babcią i rodzicami. Jak w wielu tutaj przypadkach mam tate alkoholika. Ciągłe kłotnie, kilka uderzeń i widok tego co robi, gdy się napije dały mi w kośc. Nidgy nie byłam zżyta z rodzicami. Nigdy nie rozmawailiśmy dłużej niż tego wymaga kultura. Widzę, że mama stara się teraz to naprawic, ale ja po prostu nie umuiem z Nią rozmawiac, dziwnie się czuję. Lata pustki między nami zrobiły swoje. Do taty ostatni raz odezwałam się parę misięcy temu... Miałam 2 przyjaciółki, które wiedziały o mnie niemal wszystko, niestety mnie olały tłumacząc się tym, że nie mają czasu lub mają dużo obowiązków. Ludzie zaczeli dziwnie na mnie patrzec, jak się okazało nie każdy umie dochowac tajemnicy. Teraz, gdy ich spotykam zachowują się jakby nigdy nic się nie stało. Był też chłopak na którym bardzo mi zależało, lecz byłam tylko ,,zabawką", której można się pozbyc.. Te osoby zawiodły moje zaufanie, które od tamtej pory trudno zdobyc. Jestem w 3 klasie technikum. Masa ludzi, która przewija się przez korytarze potrafi zdołowac. Przez parę lat, gdzie moim najlepszym przyjacielem był (możecie się śmiac) pluszowy miś odizolowałam się od ludzi. Rzadko wychodziłam z domu, nigdy nikogo nie zapraszałam (bo i kogo?). Stałam się typem samotnika. Jest 1 osoba, kóra przez długi czas walczyła o moje zaufanie i udało się Jej. Jak do tej pory mnie nie zawiodła i mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobi. Mówi się, że czas leczy rany, byc może kiedyś uleczy też moje.
Lubię pomagac innym, w pewien sposób pomagam też sobie

Wyświetleń: 43





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
Lonely13 (2012-02-06 11:04:12):
I zadaję sobie pytanie, gdzie tu sprawiedliwośc...
monia123 (2012-02-06 16:16:50):
Pieknie to powiedziałaś:Mówi się, że czas leczy rany, byc może kiedyś uleczy też moje.
Lubię pomagac innym, w pewien sposób pomagam też sobie ". Mam nadzieję ze czas uleczy twe rany, tak to jest w zyciu czasem brak zrozumienia niestety .. :(
 


Potęga rzeki w jej dopływach.








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl