Gdybym miała przyjaciółkę ...


Treść historii:
Witajcie ...

Niedawno mój chłopak zapytał się mnie, dlaczego nie wychodzę do koleżanek, pogadać sobie, trochę zmienić klimat, a nie ciąglę z nim przebywam w domu i męczę go żeby gdzieś ze mną wyszedł. Po przyglądnięciu numerów z komórki uświadomiłam sobie że nie mam do kogo zadzwonić... Tak mi z tego powodu przykro.. Nie wiem czy przez to nie popadam w jakąś depresje ... W gimnazjum i w liceum miałam pełno znajomych. Miałam dwie przyjaciólki, naprawde im ufałam, ale gdy się zawiodłam na nich przestałam zbytnio zwracać uwagę na znajomych iż naprawdę im ufałam.. Ile dni przepłakałam bo mogłam za nie iść w ogień a one ? szkoda słów.. Później gdy już się z kimś spotkałam to tylko po to by im doradzić wesprzeć w czymś, a gdy ja potrzebowałam wsparcia nikogo nie było... do dziś.. Naprawdę chciałabym kogoś poznać... Niestety za bardzo ufam ludziom ... Zauważyłam że nie umiem z nimi rozmiawiać boję się żeby znowu mnie nikt nie zranił jak moje "byłe" przyjaciółki... Cieszę się że mam wspaniałego chłopaka z ktorym planuje przyszłość, moge z nim o wszystkim pogadać ale nie ma to mieć przyjaciolke.. Mama mi powtarza ze nie ma w tych cZasach przyjaciolek.. Teraz wszyscy wszystkiego zazdroszczą.. Ja wierze że jeszcze gdzieś jest ktoś, kto chciałby być też prawdziwym przyjacielem jak ja...

Wyświetleń: 194





Odpowiedzi


W celu dodania odpowiedzi musisz być zalogowany.

Treść:Pomógł:Zgłoś:
kochamnirvane (2011-02-22 17:45:28):
Ludzie już tacy są, na to nic nie poradzisz. Może nie wszyscy, ale większość. Sama miałam taką sytuację, to było jeszcze w gim. Nie mogę tej osoby nazwać przyjaciółką, ani wtedy, a już tym bardziej teraz (bo nie mam z nią w ogóle kontaktu). Poznałam ją na zajęciach pozalekcyjnych, zaczęłyśmy razem żartować, śmiać się, fajnie nam się ze sobą rozmawiało, ale zorientowałam się i to bardzo szybko, ze ona mnie po prostu wykorzystuje: "Mogę zrobić u ciebie plakat?", "wydrukujesz mi 'to' i 'to', bo nie mam neta..?". Nigdy ona pierwsza do mnie nie zagadała tylko zawsze ja.
No cóż... szkoda. Dziś nie mam z nią w ogóle kontaktu, ale nie pozwolę aby ktoś mnie wykorzystywał.
He he... moja mama też mówi, że nie ma przyjaciół/ek w tych czasach. Sądzę, że większość ludzi widzi tylko czubek własnego nosa, liczą się dla nich tylko swoje cele.
Masz chłopka, którego kochasz, a to naprawdę wiele. Po prostu bądź z nim szczera i tyle.
Pozdrawiam.
patlinka90 (2011-03-08 13:35:50):
Jestem szczera ze swoim chłopakiem, ale chciałabym też wyjść pogadać, poplotkować z osobą z tej samej płci.. Ehh może coś ze mna jest nie tak? Może nie mogę mieć wszystkiego...:(
kochamnirvane (2011-03-08 19:20:59):
Całe życie jeszcze przed Tobą i cała masa różnych ludzi. Może gorszych, może tych lepszych.
Na razie pozostaje nam nic innego jak zaakceptować tą okrutną rzeczywistość.
:)
 


Boni semper beati - dobrzy (ludzie) zawsze szczęśliwi. Cyceron








podobnie.pl © 2012 - wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, wykorzystywanie i rozpowszechnianie ZABRONIONE.
wykonanie: golianek.pl